niedziela, 6 stycznia 2013

Ojciec - odc. III


Gdy w 1773 r., a miałem wówczas osiem lat, doszło do „Herbatki Bostońskiej”. Koloniści wyrzucili z brytyjskiego statku cały ładunek herbaty do morza. Brytyjczycy się wściekli. Pewnie brak herbaty tak na nich wpłynął. Nasz ojciec wraz z całym plutonem został przeniesiony do Fortu Washington w Nowym Jorku. Rewolucja zyskiwała na sile. Pamiętam, gdy ojciec zaczął szpiegować czerwone kubraki na korzyść patriotów. Ciągle żyliśmy w strachu, że go złapią. W końcu Brytyjczycy odkryli szpiega w swoich szeregach. Ojciec musiał uciekać z Nowego Jorku. Opowiadał mi, że udał się na Pogranicze – obszar na zachód od kolonii brytyjskich, pełny dzikich lasów i Indian. Brytyjczycy chcieli go zasiedlić, więc wysłali tam wojsko. Ojciec długo do nas jechał. Armia jednak wiedział, gdzie mieszkamy, więc już parę godzin po powrocie ojca, przybyło po niego wojsko. My na szczęście byliśmy już daleko, więc Brytyjczycy z zemsty spalili naszą posiadłość. Zamieszkaliśmy w miasteczku Charlestown. Ojciec zajął się kowalstwem. Uznany za dezertera musiał się ukrywać cały czas, bo czerwone kubraki szukały go cały czas. Niejeden raz musiał ukrywać przed patrolami.   

sobota, 5 stycznia 2013

Ojciec - odc. II


Ojciec odwiedzał nas raz na trzy lub cztery miesiące. Zostawał wtedy na cały tydzień
i znów wracał do Bostonu konno. Był bardzo utalentowanym wojownikiem. Oprócz świetnego posługiwania się muszkietem, potrafił dobrze walczyć mieczem, a nawet strzelać
z łuku. Łucznictwa nauczył James`a – najstarszego z moich braci. Było to w czasie, gdy ojciec został z nami dłużej niż zwykle.
Jak dobrze pamiętam z jego opowiadań, awansował w 1766 r. na oficera brytyjskiego plutonu. Jednak wtedy nastąpił czas zmian – początek rewolucji przeciw Koronie zbliżał się coraz szybciej. Ojciec nasz nie był zapalonym lojalistą – tak mówiono wtedy na ludzi wiernych Koronie. Do wojska brytyjskiego zaciągnął się w 1750 r., lecz urodził się w kolonii i czuł się bardziej Amerykaninem niż Brytyjczykiem. Czerwony mundur zabraniał mu pokazywania innym, że jest patriotą, jak nazywano tych, którzy chcieli wyzwolić się spod jarzma Wielkiej Brytanii). Jego kompani z wojska zabiliby go, gdyby znali prawdę. Tak więc wyglądało nasze życie, życie naszego ojca. Do czasu...

piątek, 4 stycznia 2013

Ojciec - odc. I



Urodziłem się w 1763 r. w posiadłości nieopodal Nowego Jorku. Miałem dwóch braci i dwie siostry, ja byłem najmłodszy. Nazwano mnie William. Bracia nazywali się James (sześć lat) i Jonathan (starszy o cztery lata), a siostry to Adelaide (pięć lat) i Samantha (rok starsza). Wychowywała nas ciocia, siostra naszego ojca, której na imię było Brenda. Matka zmarła przy porodzie, więc jej nie znałem. Ojciec był brytyjskim żołnierzem – czerwonym kubrakiem. Rzadko go widywaliśmy, ponieważ jego pluton stacjonował w Bostonie. Nazywał się Christopher Cloudy, tak więc ja i całe moje rodzeństwo mieliśmy na nazwisko Cloudy. Ciocia Brenda miała posiadłość na obrzeżach Nowego Jorku (tam właśnie się urodziłem), gdzie mieszkaliśmy i wychowywaliśmy się. Ciocia nie miała dzieci, więc nas traktowała
jak swoje własne. Jej posiadłość znajdowała się będącego bliska lasu jeziora. Las obfitował w przeróżne gatunki zwierząt, lecz najwięcej było tam zajęcy i jeleni.

Remigiusz Stokowy i Marcin Jarzyński z nagrodami

Z pewnym opóźnieniem (z powodu choroby i świątecznego lenistwa) śpieszymy donieść, że Remigiusz Stokowy (kl. 3b) zdobył III miejsce w kategorii literackiej w V Międzyszkolnym Turnieju Młodych Talentów. Jego utwór Ojciec zachwycił Jury. O jego nieprzeciętnym talencie wkrótce przekonanie się sami, gdyż praca zostanie opublikowana na naszym blogu. W tym samym konkursie Marcin Jarzyński (kl. 2b) zdobył wyróżnienie w kategorii fotograficznej. Obaj Panowie zasługują na najwyższe uznanie, gdyż w konkursie rywalizowali z uczniami gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych. Mamy nadzieję, że wkrótce pochwalimy się dyplomami. Tylko najpierw musimy je odebrać z Gliwic. A to strasznie daleko.

Casting!



Jeśli chcesz przeżyć niezwykła przygodę, wskocz na deski sceny teatralnej wraz z uczestnikami kółka bibliotecznego Silva Libris.  Chcesz poczuć się jak prawdziwy aktor? Pragniesz zostać gwiazdą jak wiewiór z Epoki Lodowcowej?
Marzysz o pracy scenografa, charakteryzatora? A przede wszystkim nie masz zrealizowanego projektu edukacyjnego? Przyjdź na casting do przedstawienia kabaretowego Jak rozpętałem wojnę trojańską? Przesłuchania odbędą się w środę 9 stycznia w godzinach 13.30-15.15 w bibliotece szkolnej. Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych!

czwartek, 3 stycznia 2013

Nowości czytelnicze

Ann Brashares - Stowarzyszenie wędrujących dżinsów - rok później
Ann Brashares -  Stowarzyszenie wędrujących dżinsów - ostatnie lato
Trudi Canavan - Uczennica maga
Cassandra Clare - Mechaniczny anioł
Cassandra Clare - Mechaniczny książę
Beth Fitzpatrick - Crescendo 
Beth Fitzpatrick - Szeptem
David Gilman - Oddech diabła
Lauren Kate - Upadli  
Celine Kiernan - Zatruty tron
Celine Kiernan - Królestwo cieni
Celine Kiernan - Zbuntowany książę 
Andrew Lane - Młody Sherlock Holmes. Czerwona pijawka
Isabelle Merlin - Księżniczka popu  
Stephenie Meyer - Zmierzch
Małgorzata Musierowicz - McDusia
Michalina Olszańska - Atlantyda. Dziecko gwiazd
Veronica Roth - Niezgodna
L.H. Zelman - Bezsenność anioła
L.H. Zelman - Tożsamość anioła     

Najaktywniejsi czytelnicy grudnia


Natalia Hekalik - kl. 3 a
Izabella Nowak - kl. 3 b
Joanna Wiśniewska - kl. 3 d